Daj mi Chwilę Kocioł

Mam pracę, moja praca jest niesamowita, pracuje jako opiekun osób niepełnosprawnych w trakcie transportu do szkół oraz przedszkoli. Pod swoją opieką posiadam 7 osobową ekipę w wieku od 4 do 22 lat, „dostarczam” ich do trzech różnych placówek, szkół integracyjnych, ośrodków opiekuńczych oraz szkół specjalnych. Pomimo, iż mam pod swoją opieką osoby dorosłe, jak i dzieci, zawsze zapytana o swoja grupę mówię „dzieci”. Jest to spowodowane tym, że wszyscy z nich są w mniejszym lub większym stopniu upośledzone, główną przyczyną jest zespół Downa. W mojej ekipie mam Marclelinę* (10 lat), dwie Marysie*, 22 letnią oraz 10 letnią, które mają swoje przydomki „Marysia mała” i „Marysia duża” (duża bo bardzo otyła, mała bo ma 10 lat), dalej Stach* 20 lat, Maciek* 18 lat, Janusz* 11 lat i najmłodszy w grupie Łuki* niewidomy trzylatek moje oczko w głowie.

Każde z nich jest inne i wyjątkowe 

.Gdy zaczynałam pracę z nimi to po pierwszych trzech dniach miałam ochotę zrezygnować bo sądziłam, że nie dam rady psychicznie, a później byłam tak wściekła na nasz Rząd, że te dzieciaki nie mają należytej opieki, a w niektórych domach to bieda taka, matko aż serce boli. Najgorzej jest u Januszka, rozpacz w biały dzień. Januszka* zawozimy do placówki, którą prowadzą siostry zakonne, oczywiście pracują tam również osoby cywilne. Januszek ma swoją ulubioną Panią opiekunkę jak i Pana rehabilitanta. Januszek*  jest najbardziej upośledzony z całego tego towarzystwa, rozległe porażenie mózgowe, całkowity niedowład kończyn, a do tego jego rodzice, no cóż sami nie są całkiem sprawni. Tragedia!!! Ogromna tragedia, tym większa, że nasze Państwo tak średnio coś z tym robi, a raczej nic. Na takich wioskach, gdzie ciężko dostać się na autobus czy busa nasz Rząd ma w dupie to co się dzieje. Tak użyłam wulgaryzmu, ale czasami trzeba, wręcz się należy, nie bójmy się mówić pewnych rzeczy głośno. Tak jestem patriotom lecz czasami kiedy zbieram rano moje dzieciaki do busa to mnie krew zalewa gdzie to Państwo aby pomóc takim dzieciakom jak Januszek*.

No pytam się gdzie!!!

 W tej jego chałupie bida aż piszczy, na podwórku dziada z babą brakuje, syf, brud i ubóstwo. Wiem, że gdyby Januszek* urodził się z tym samym upośledzeniem w innej, może bogatszej rodzinie, to miałby szanse na lepsze, godne życie. A tak pomimo miłości rodziców, zwłaszcza ojca (tak sądzę), jest on niczym w tym świecie. Januszek*, musicie wiedzieć, ma swój własny świat, jest chłopcem radosnym, lecz ograniczonym przez swój umysł i niesprawność fizyczną.

Czuję, że gdyby Januszek* mógł być rehabilitowany, tak jak się należy, to byłby on zupełnie innym dzieckiem, pełnym pasji, radości życia, emocje jakie w nim drzemią. Przy odpowiedniej pracy nad nim, mogłyby wzbudzić w sobie artystę. Uwielbiam kiedy rano zachwyca się wschodzącym słońcem, choć jego radość jest okazywana w sposób dość męczący dla innych współtowarzyszy, to Januszek  klaszcze, piszczy, krzyczy i ślini się niemiłosiernie, lecz w tym wszystkim jest taki szczęśliwy przez tą małą chwilkę. Wiem, że to dziecko ma jakiś kontakt z otaczającym go światem.

Januszek* to oczko w głowie jednej z Siostrzyczek placówki, do której go zawożę. Siostry tam są wyjątkowe i bardzo dbają o swoich podopiecznych, szkoda tylko, że nasz Rząd pomiędzy szarpaniem się o jeden lub drugi stołek nie robi czegoś dobrego i nie przeznaczy więcej funduszy na dzieci niepełnosprawne, które są wyjątkowe. Wystarczy je tylko poznać aby zobaczyć, że większość z nich jest bardziej wartościowa i lojalna niż osoba pełnosprawna.

Zawsze do placówki Januszka* zawożę puste plastikowe butelki oraz zakrętki, choć w tak skromny sposób wspomagam te dzieciaki, a na koniec roku obrachunkowego przekazuję jeden procent na cel charytatywny, w tym roku na Łuki*, aby wspomóc jego rodziców w walce o jego lepsze życie.

W kolejnych postach postaram się opisać resztę moich podopiecznych, gdyż są oni wyjątkowi oraz warci tego aby świat o nich usłyszał.

Pozdrawiam Sówka 81

Czekam na wasze opinie


Komentarze

  1. Ciekawy post. Zapisalem twoj blog w ulubionych.
    Teraz bede tu zagladal czesciej. Powinienes jedynie zmienic szate graficzna bo ta wyglada troche nieprofesjonalnie.

    • Dziękuje za dodanie bloga do ulubionych, co do szaty graficznej z pewnością jest to kwestia gustu ale zawsze chętnie przyjmę konstruktywną krytykę więc pomyślę nad tym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>