Bohater w kosmetyczce Kampanie / Kosmetyczka

Należę do grona patriotów kosmetycznych. Zawsze uważałam, że nasze rodzime produkty są znacznie lepsze niż zagraniczne. Mamy tak szeroką gamę produktów, że grzechem jest wkładać do koszyka obce. Oczywiście nie jestem totalną hipokrytką i czasami, jak każda kobieta, lubię zmiany, więc w mojej szafce zajdą się produkty z poza granic naszego państwa. Taka to nasz babska natura.

Nie będę rozpisywać się nad składem produktu, zagłębię się raczej w tą bardziej przyjemną sferę, sferę przyjemności, a jeśli ma ktoś ochotę poczytać po łacinie odsyłam do źródła, czyli strony producenta. Jestem przekonana, że otrzymacie tam kompleksowe informacje na temat składu produktu.

Olejek Arganowy Bielenda 3w1

Do testowania otrzymałam Bielenda Olejek Arganowy 3w1. Bardzo lubię tego typu produkty ponieważ: są polskie, wygodne, kompaktowe i łatwe w użyciu. Jako że już wcześniej miałam styczność z tymi olejkami, bardzo ucieszył mnie fakt, że producent liczy się ze zdaniem konsumentów i zmienił rodzaj dyfuzora, który obecnie aplikuje miłą, delikatną dla ciała mgiełkę, co przekłada się na czystość oraz higieniczność aplikacji kosmetyku.

Olejek Arganowy Bielenda 3w1

Dlaczego produkt jest wygodny i kompaktowy? 

Odpowiedz znajdziemy na etykiecie olejku 3w1: ciało, twarz, włosy. Pojemność pojemnika to 150ml, taki mały, a tyle może i niejednokrotnie ratował sytuację. Jestem zwykłą kobietą, która ma tysiąc spraw na głowie, milion myśli na sekundę i zdarzy mi się sytuacja, że czegoś zapomnę. Będąc na siłowni czy basenie olejek jest stałym elementem mojej kosmetyczki, reszta produktów jest ruchoma, więc gdy w biegu zapomnę zapakować odżywki do włosów czy kremu do twarzy to cudeńko było moim bohaterem i ratuje z opresji.

Dlaczego łatwy w użyciu ? 

Jak wspomniałam wcześniej producent ulepszył dyfuzor co było miłym zaskoczeniem i świetnie się spisuje, przede wszystkim opakowanie nie jest całe tłuste od olejku. Kosmetyk szybko się wchłania w skórę, więc automatycznie po aplikacji można ubrać się bez obawy o garderobę, że zostaną na niej tłuste plamy.

Olejek Arganowy Bielenda 3w1

Co do działania kosmetyku tu można polemizować na temat jego właściwości poprawiających napięcie i elastyczność skóry, ciut przesadzono ze sloganem „satynowa skóra” jaki możemy odczytać na tylnej etykiecie oleju. Pewnych właściwości nie mogę mu odmówić, gdyż świetnie się spisał jako kosmetyk nawilżający ciało, zastępcza odżywka do włosów czy krem do twarzy i będę go polecać.

Ale, bo zawsze jest jakieś ale

Fajnie byłoby gdyby zapach oleju miał bardziej trwałe nuty i nie znikał tak szybko z ciała pozostawiając pospolitą woń oliwki „Bambino”, a skoro producent był już skłonny poprawić dyfuzor to może udałoby się zmienić troszkę kształt pojemniczka rzeźbiąc w nim smukłe zgłębienia dla palców, które znacznie ułatwią stabilność butelki w trakcie aplikacji oleju, czy przy kolejnym użyciu. Przecież rzeczą normalną jest, iż gdy psikamy jedną rączką, a drugą rozprowadzamy kosmetyk na skórze to naturalnym będzie, że przy zmianie stron część olejku zbierze się na pojemniku i w trakcie kolejnego użycia zwyczajnie ślizga się dłoni.

Reasumując olejki od Bielendy należą do mojej serii kosmetyków ratowniczych. Szczerze polecam je osobom aktywnym, które mają mało miejsca w swoich fit-torbach.

 

Pozdrawiam Sówka81


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>